- Szczegóły
- Odsłon: 923
Przy różnych okazjach modlimy się za ojczyznę. I to dobrze. Modlimy się za nas, dziś żyjących, za wszystkich rodaków, o to, byśmy umieli dobrze żyć, dobrze podejmować decyzje, za naszych polityków… i to wszystko są bardzo dobre intencje modlitwy, nie tylko z okazji rocznicy.
I modlimy się też za naszych zmarłych rodaków. A zwłaszcza za tych, którzy zginęli za ojczyznę, którzy oddali życie, którzy bronili jej przed tym czy innym najeźdźcą. I to też jest dobra intencja modlitwy, przecież zawsze mamy modlić się za zmarłych.
A teraz spróbujmy ją rozszerzyć i modlić się za zmarłych – za wszystkich; za tych, którzy najbardziej potrzebują Bożego miłosierdzia. Więc i za najeźdźców, za tych, którzy nam szkodzili, palili, zabijali, mordowali… Tak, robili źle. Tak, skrzywdzili naszych rodaków. Tak, ale – oni też nie żyją. I też potrzebują modlitwy.
I modlimy się też za naszych zmarłych rodaków. A zwłaszcza za tych, którzy zginęli za ojczyznę, którzy oddali życie, którzy bronili jej przed tym czy innym najeźdźcą. I to też jest dobra intencja modlitwy, przecież zawsze mamy modlić się za zmarłych.
A teraz spróbujmy ją rozszerzyć i modlić się za zmarłych – za wszystkich; za tych, którzy najbardziej potrzebują Bożego miłosierdzia. Więc i za najeźdźców, za tych, którzy nam szkodzili, palili, zabijali, mordowali… Tak, robili źle. Tak, skrzywdzili naszych rodaków. Tak, ale – oni też nie żyją. I też potrzebują modlitwy.
- Szczegóły
- Odsłon: 2275
Biblioteka im. Luigii Tincani znajduje się w Rzymie, w naszym domu generalnym (via Appia Antica 226).
Od roku 2017 należy do Zespołu Bibliotek Kościelnych (PBE - Polo Biblioteche Ecclesiastiche) i jest otwarta dla publiczności.
Informacje o Bibliotece (po włosku).
Regulamin (po włosku).
Katalog (należy wybrać opcję Ricerca Avanzata, Aggingi filtiri di ricerca i w polu Codici wpisać PBEN6)
Od roku 2017 należy do Zespołu Bibliotek Kościelnych (PBE - Polo Biblioteche Ecclesiastiche) i jest otwarta dla publiczności.
Informacje o Bibliotece (po włosku).
Regulamin (po włosku).
Katalog (należy wybrać opcję Ricerca Avanzata, Aggingi filtiri di ricerca i w polu Codici wpisać PBEN6)
- Szczegóły
- Odsłon: 1362
Kongregacja Doktryny Wiara wystosowała 1 sierpnia 2018 roku list do biskupów, w którym przedstawiła zmianę punktu 2267 Katechizmu Kościoła Katolickiego.
Była to decyzja papieża Franciszka, chociaż pierwsze sformułowanie pochodzi z nauczania Jana Pawła II: „W tej samej perspektywie należy widzieć coraz powszechniejszy sprzeciw opinii publicznej wobec kary śmierci, choćby stosowanej jedynie jako narzędzie „uprawnionej obrony” społecznej: sprzeciw ten wynika z przekonania, że współczesne społeczeństwo jest w stanie skutecznie zwalczać przestępczość metodami, które czynią przestępcę nieszkodliwym, ale nie pozbawiają go ostatecznie możliwości odmiany życia.” (Encyklika Evangelium Vitae, 27).
Podobnie papież Benedykt, który przywołał ten temat w pozdrowieniu w języku angielskim na końcu audiencji 30 listopada 2011: Wyrażam nadzieję, że wasze obrady wzmocnią inicjatywy polityczne i legisjacyjne, które są rozwijane w rosnącej liczbie krajów, by wyeliminować karę śmierci i by postępować w kierunku dostosowania prawa karnego zarówno do wymagań godności ludzkiej więźniów, jak i do skutecznego utrzymywania porządku publicznego" [tłum. ms].
To stały ruch Kościoła w kierunku coraz lepszego zrozumienia, zgodnie z tym, co obiecał Jezus: Duch Prawdy doprowadzi was do całej prawdy (J 16, 13)! To światło także dziś oświetla mroki i przemoc naszych czasów: to radość Ewangelii!
Była to decyzja papieża Franciszka, chociaż pierwsze sformułowanie pochodzi z nauczania Jana Pawła II: „W tej samej perspektywie należy widzieć coraz powszechniejszy sprzeciw opinii publicznej wobec kary śmierci, choćby stosowanej jedynie jako narzędzie „uprawnionej obrony” społecznej: sprzeciw ten wynika z przekonania, że współczesne społeczeństwo jest w stanie skutecznie zwalczać przestępczość metodami, które czynią przestępcę nieszkodliwym, ale nie pozbawiają go ostatecznie możliwości odmiany życia.” (Encyklika Evangelium Vitae, 27).
Podobnie papież Benedykt, który przywołał ten temat w pozdrowieniu w języku angielskim na końcu audiencji 30 listopada 2011: Wyrażam nadzieję, że wasze obrady wzmocnią inicjatywy polityczne i legisjacyjne, które są rozwijane w rosnącej liczbie krajów, by wyeliminować karę śmierci i by postępować w kierunku dostosowania prawa karnego zarówno do wymagań godności ludzkiej więźniów, jak i do skutecznego utrzymywania porządku publicznego" [tłum. ms].
To stały ruch Kościoła w kierunku coraz lepszego zrozumienia, zgodnie z tym, co obiecał Jezus: Duch Prawdy doprowadzi was do całej prawdy (J 16, 13)! To światło także dziś oświetla mroki i przemoc naszych czasów: to radość Ewangelii!
- Szczegóły
- Odsłon: 753
Dzisiejszy post jest nietypowy, bo mówi o rzeczach których żadna z piszących nie doświadczyła. O wydarzeniach z czasów, kiedy nie było nas, (czytaj: zgromadzenia) w Polsce. Czterdzieści-pięćdziesiąt lat temu papieżem był Paweł VI, Giovanni Battista Montini, który od jutra będzie świętym. Człowiek w naszej zakonnej rodzinie bardzo dobrze znany. Dobry znajomy i współpracownik matki Tincani z czasów, kiedy ona zajmowała się duszpasterstwem studentek i naszym pierwszym rzymskim akademikiem, a on był asystentem kościelnym F.U.C.I. (Włoskiego Stowarzyszenia Studentów Katolickich).
Jako papież ks. biskup Montini pozostał w kontakcie z naszą Matką, a siostry były kilkakrotnie na audiencjach u niego. W naszych archiwach znalazłyśmy jego przemówienie z jednego z tych spotkań, które odbyło się 20 sierpnia 1967 roku. Papeiż Paweł przyjął wtedy w Castel Gandolfo grupę najmłodszych sióstr. Tutaj tekst przemówienia papieża.
Nasza założycielka Luigia Tincani zmarła 31 maja 1976. W sierpniu odbyła się kapituła generalna, na której siostry wybierały nową przełożoną generalną. Papież Paweł VI przyjął je na audiencji 1 września 1976. Tutaj tekst jego przemówienia.
Jako papież ks. biskup Montini pozostał w kontakcie z naszą Matką, a siostry były kilkakrotnie na audiencjach u niego. W naszych archiwach znalazłyśmy jego przemówienie z jednego z tych spotkań, które odbyło się 20 sierpnia 1967 roku. Papeiż Paweł przyjął wtedy w Castel Gandolfo grupę najmłodszych sióstr. Tutaj tekst przemówienia papieża.
Nasza założycielka Luigia Tincani zmarła 31 maja 1976. W sierpniu odbyła się kapituła generalna, na której siostry wybierały nową przełożoną generalną. Papież Paweł VI przyjął je na audiencji 1 września 1976. Tutaj tekst jego przemówienia.
- Szczegóły
- Odsłon: 859
Każdy z nas, niczym Maryja, nosi w sobie jakąś wielką tajemnicę. Niejednokrotnie sami dla siebie pozostajemy tajemnicą, którą odkrywamy dzień po dniu. Uczymy się samych siebie w relacji do innych osób. To drugi człowiek, czasami nawet nieświadomie, wydobywa z nas to, co siedzi w nas najgłębiej. Dzięki temu podejmujemy drogę wzrastania w człowieczeństwie.
Elżbieta przeżywa wielką tajemnicę macierzyństwa pomimo swego podeszłego wieku. Maryja oczekuje narodzin Syna mimo, iż nie doświadczyła pożycia z mężczyzną. Ile pytań, ile wątpliwości, ile obaw kłębiło się w ich sercach i umysłach gdy dodatkowo narażone były na obserwacje, uwagi, komentarze otoczenia?
Maryja wyrusza w drogę, by służyć. Elżbieta wychodzi na spotkanie Maryi. To wzajemne wychodzenie naprzeciw jest nieodzownym warunkiem spotkania i zrozumienia drugiego człowieka, siebie samego i woli Bożej.
Proszę Cię, Panie, o postawę służby, otwarcia na potrzeby bliźnich, o umiejętność empatii. Niech moje własne problemy, troski nie zasłaniają mi potrzeb tych, których stawiasz na mojej drodze.
Elżbieta przeżywa wielką tajemnicę macierzyństwa pomimo swego podeszłego wieku. Maryja oczekuje narodzin Syna mimo, iż nie doświadczyła pożycia z mężczyzną. Ile pytań, ile wątpliwości, ile obaw kłębiło się w ich sercach i umysłach gdy dodatkowo narażone były na obserwacje, uwagi, komentarze otoczenia?
Maryja wyrusza w drogę, by służyć. Elżbieta wychodzi na spotkanie Maryi. To wzajemne wychodzenie naprzeciw jest nieodzownym warunkiem spotkania i zrozumienia drugiego człowieka, siebie samego i woli Bożej.
Proszę Cię, Panie, o postawę służby, otwarcia na potrzeby bliźnich, o umiejętność empatii. Niech moje własne problemy, troski nie zasłaniają mi potrzeb tych, których stawiasz na mojej drodze.
- Szczegóły
- Odsłon: 1152
Był sobie słoń. Słoń, jak słoń, chyba każdy widział, jak wygląda, choćby na obrazku. I były dwie mrówki podróżniczki, które koniecznie chciały też go zobaczyć. Każda wybrała się na poszukiwania oddzielnie i gdy wróciły do mrowiska wymieniły się doświadczeniami . Jedna mówi: „Słoń jest duży i szary, ma dwie nogi i długą trąbę.” A na to druga: „Trąbę?! Żadnej trąby nie ma! Owszem, jest szary i ma dwie nogi. Ale zamiast trąby ma ogon!”. I tak by się sprzeczały przez całą wieczność, gdyby nie mądrość trzeciej, która zaproponowała zrobienie wspólnego rysunku. Dopiero wtedy powstał pełniejszy obraz słonia.
Byli sobie dominikanie. Mówi się, że to grupa wybitnych indywidualistów, która jednak świetnie razem ze sobą współpracuje. Rewelacyjnie widać w tym zamysł Pana Boga, który stwarzając ludzi, nie dał im po równo jednakowych umiejętności. Jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, który sam jest Trójcą, żyje w relacji. Tak jak i my, żyjemy w relacji, wzajemnie się potrzebujemy, musimy ze sobą współpracować. Ja mam coś, czego nie masz ty, a ty – coś, czego nie mam ja. Razem możemy mieć wszystko.
Była sobie prawda. Prawda jako taka jest nie do ogarnięcia w całości przez pojedynczego człowieka. Dlatego każdy z nas otrzymał takie, a nie inne zdolności, by móc poznać, zagłębić się w daną część prawdy, a później łącząc siły wspólnie z innymi widzieć nieco więcej. Popatrzmy chociaż na bagaż wiedzy i odkryć, jakie zostawiły nam poprzednie pokolenia. To, co teraz odkrywamy bazujemy na ich doświadczeniu. Bez tego każdy z nas by musiał zaczynać swoje życie od wychodzenia z jaskini.
I była kiedyś agora, rynek, forum, szranki, przestrzeń do dzielenia się z innymi tym, co się ma. Teraz mamy Internet, miejsce idealne do spotykania się i ścierania ze sobą idei, prawd. Nigdy wcześniej nie było takiej możliwości, by realnie mogły spotykać się pomysły wymyślone na dwóch różnych krańcach świata, weryfikować się nawzajem, dodawać cos jedna do drugiej, po to by powstał prawdziwy obraz przytoczonego wcześniej słonia, a nie jego zniekształcenie.Taki właśnie jest zamysł tej strony. Żadna prawda, którą poznajemy nie jest całością, ale każdy jej fragment prowadzi do pełni. My, dominikanki, które z założenia mamy dążyć do prawdy, chcemy wykorzystać tą przestrzeń do dzielenia się ze sobą i z innymi tym, co udało nam się poznać, każda w inny sposób – poprzez studium, przemyślenia, doświadczenie, kontakt z drugim człowiekiem. Każda z nas jest poza tym inna, ma inny bagaż doświadczeń, inne zainteresowania. Wiadomo, że pojawia się również tematy, które mogą wydać się kontrowersyjne, które nie mają prostych i jednoznacznych odpowiedzi. Ale właśnie o to nam chodzi. Jak inaczej dojść do całkowitego poznania słonia, a poprzez to również do Tego, który go stworzył?
